Seria: Zapomniana Biblia: Opowieści
Odcinek: 8
Publikacja: 21 lutego 2026
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.”¹
Jak tłumaczy się Biblię? Nie chodzi o technikę — chodzi o wybór. Każde słowo w Piśmie Świętym ma historię, kontekst, warstwę teologiczną. Tłumacz musi zdecydować: czy oddać dosłownie, czy szukać odpowiednika, który zabrzmi naturalnie w jego języku? Czy być wiernym gramatyce oryginału, czy duchowi tekstu?
Jakub Wujek, zasiadając do pracy nad przekładem w połowie lat osiemdziesiątych XVI wieku, stanął przed tymi pytaniami z pełną świadomością ich wagi. I z arsenałem źródeł, który na owe czasy był imponujący.
Wulgata — fundament
Podstawą przekładu Wujka była łacińska Wulgata — przekład Pisma Świętego dokonany przez świętego Hieronima na przełomie IV i V wieku. Sobór Trydencki w 1546 roku ogłosił Wulgatę jedynym „autentycznym” tekstem biblijnym Kościoła katolickiego. Nie oznaczało to, że tekst Hieronima uznano za doskonały — oznaczało, że każdy katolicki przekład musi na nim bazować.²
Ale która Wulgata? Przez tysiąc lat kopiowania ręcznego powstały setki wariantów tekstu. Wujek sięgnął po najlepsze dostępne wydanie krytyczne: Wulgatę lowańską z 1574 roku, przygotowaną na uniwersytecie w Lowanium (dzisiejsze Leuven w Belgii). To było wydanie oparte na systematycznym porównaniu trzydziestu rękopisów i najlepszych edycji drukowanych — najrzetelniejszy łaciński tekst biblijny, jaki istniał przed oficjalną Wulgatą sykstyńską z 1590 roku.³
Wulgata lowańska miała status nieformalnego „textus receptus” Kościoła katolickiego. Korzystali z niej uczeni w całej Europie. Dla Wujka stanowiła fundament, na którym budował swój polski tekst.
Poliglota — okno na oryginały
Gdyby Wujek opierał się wyłącznie na łacinie, jego przekład byłby wierny, ale jednowymiarowy. Tymczasem na jego biurku leżało dzieło, które otwierało okno na języki oryginalne: Poliglota antwerpska, zwana też Biblią Królewską.
To był monument renesansowej erudycji — osiem tomów in folio, wydrukowanych w Antwerpii w latach 1568–1573 przez Krzysztofa Plantina na zlecenie króla Filipa II Hiszpańskiego. Każda strona prezentowała tekst biblijny w kilku językach równolegle: hebrajski i łaciński po lewej, grecki (Septuaginta) i łaciński po prawej. Dla Starego Testamentu dołączono aramejski Targum z łacińskim tłumaczeniem. Nowy Testament podano po grecku i po syryjsku.⁴
Poliglota kosztowała majątek. Wydrukowano zaledwie tysiąc sto egzemplarzy. Wymagała trzynastu pras drukarskich i pięćdziesięciu pięciu pracowników. Ale dla tłumacza była bezcenna — pozwalała porównywać tekst łaciński z hebrajskim i greckim oryginałem, śledzić niuanse, rozstrzygać wątpliwości.
Wujek korzystał z Poligloty systematycznie. W swoich annotacjach marginalnych odwoływał się do słów hebrajskich, greckich, aramejskich i syryjskich — dowód, że nie tłumaczył mechanicznie z łaciny, lecz sprawdzał każdy werset w językach źródłowych.⁵
Rheims i inni
Trzecim ważnym źródłem był Nowy Testament z Rheims — pierwszy katolicki przekład Biblii na język angielski, opublikowany w 1582 roku. Powstał w angielskim kolegium katolickim w Reims we Francji, w środowisku emigrantów uciekających przed prześladowaniami Elżbiety I.⁶
Wujek nie tłumaczył z angielskiego — ale korzystał z komentarzy i aparatu teologicznego Nowego Testamentu z Rheims, szczególnie z polemik wymierzonych w protestanckie przekłady. Oba dzieła — Wujka i tłumaczy z Rheims — powstawały w tym samym duchu: jako katolicka odpowiedź na reformacyjne Biblie.
Oprócz tych głównych źródeł Wujek sięgał po komentarze Ojców Kościoła — Jana Chryzostoma, Bernarda z Clairvaux — oraz po współczesnych mu teologów jezuickich, w tym Roberta Bellarmina.⁷
Metoda
Jak wyglądała codzienna praca tłumacza? Wujek czytał werset po łacinie w Wulgacie lowańskiej. Sprawdzał go w Poligloty — najpierw po hebrajsku lub grecku, potem w innych wersjach. Porównywał z istniejącymi przekładami polskimi: Biblią Leopolity, Biblią brzeską. I szukał polskiego słowa, które odda sens oryginału.
Jego metoda była kompromisem między wiernością łacinie a naturalnością polszczyzny. Tam, gdzie mógł, pisał prosto i jasno — jak w kazaniach, które głosił przez dwadzieścia lat. Tam, gdzie wymagała tego teologia, zachowywał łacińską strukturę zdania — nawet kosztem naturalności. Efektem był styl, który współcześni określili jako jednocześnie „prosty i dostojny” — styl, który stanie się wzorcem polskiej prozy biblijnej.⁸
Ale tłumaczenie to dopiero połowa historii. Wujek nie zamierzał dać polskim czytelnikom samego tekstu. Planował coś znacznie ambitniejszego: Biblię z komentarzami, przypisami, polemicznym aparatem krytycznym — dzieło, które będzie jednocześnie przekładem i argumentem.
Pierwsze owoce tej pracy ukażą się w 1593 roku, gdy z krakowskiej drukarni Andrzeja Piotrkowczyka wyjdzie Nowy Testament Wujka. Ale to już historia na kolejny odcinek.
Ciekawostki
- Poliglota za majątek — druk Poligloty antwerpskiej pochłonął tak ogromne środki, że Krzysztof Plantin niemal zbankrutował. Filip II Hiszpański, który zlecił dzieło, zwlekał z płatnościami. Plantin ratował się drukowaniem mniej ambitnych, ale bardziej dochodowych publikacji. Mimo to Poliglota uczyniła go najsławniejszym drukarzem epoki.
- Wulgata lowańska kontra Wulgata klementyńska — gdy Wujek zaczynał tłumaczenie, korzystał z Wulgaty lowańskiej (1574). Ale w 1592 roku papież Klemens VIII wydał nową oficjalną Wulgatę — klementyńską — która różniła się od lowańskiej w wielu miejscach. To właśnie rozbieżność między tymi dwoma edycjami sprawi, że po śmierci Wujka komisja rewizyjna będzie musiała poprawiać jego przekład. Ale o tym za dwa odcinki.
- Pięć języków na biurku — Wujek biegle posługiwał się łaciną, greką, hebrajskim i polskim. W swoich komentarzach odwoływał się również do aramejskiego i syryjskiego, choć stopień jego biegłości w tych językach jest trudny do ustalenia na podstawie dostępnych źródeł.
Przypisy i źródła
¹ J 1:1, przekład Jakuba Wujka (1593).
² Sobór Trydencki, sesja IV (8 kwietnia 1546): dekret „Insuper”. Wulgata ogłoszona tekstem „autentycznym” — tzn. wiarygodnym teologicznie i wystarczającym do rozstrzygania kwestii doktrynalnych. Nie oznaczało to zakazu sięgania do hebrajskiego i greckiego. Por. H. Jedin, Historia Soboru Trydenckiego.
³ Wulgata lowańska (Biblia Sacra, Lovanium 1574), red. Jan Hentenus i in. Wydanie oparte na porównaniu trzydziestu rękopisów. Por. Wikipedia, hasło „Leuven Vulgate”; R. Pietkiewicz, Biblia Polonorum, t. I.
⁴ Poliglota antwerpska (Biblia Regia), 8 tomów, Antwerpia 1568–1573, druk Krzysztof Plantin, red. Benito Arias Montano. Zlecona przez Filipa II Hiszpańskiego. 1100 egzemplarzy. Por. Encyclopaedia Britannica, hasło „Antwerp Polyglot Bible”.
⁵ O metodzie Wujka i jego korzystaniu z tekstów hebrajskich, greckich i syryjskich: por. R. Pietkiewicz, Biblia Polonorum; artykuł „Between ad fontes and the authentic Vulgate(s): The Making of the Polish Jesuit Wujek’s Bible (1579–1599)” (Academia.edu).
⁶ Nowy Testament z Rheims (1582) — przekład Gregory’ego Martina, wydany w English College w Reims. Później uzupełniony o Stary Testament (Douai, 1609–1610). Por. Wikipedia, hasło „Douay–Rheims Bible”.
⁷ Robert Bellarmin SJ (1542–1621), teolog, kardynał, Doktor Kościoła. Jego Disputationes de Controversiis (1586–1593) stanowiły źródło argumentów polemicznych. Jan Chryzostom i Bernard z Clairvaux — komentarze patrystyczne cytowane przez Wujka w annotacjach.
⁸ Ocena stylu Wujka: por. S. Koziara, Tradycja biblijna w języku polskim; W. Chrostowski, „Biblia Wujka przyczyniła się nie tylko do rozwoju polskiego języka teologicznego, lecz także do rozwoju polszczyzny i całej kultury polskiej”.
Słuchaj podcastu: ZapomnianaBiblia.pl
