Seria: Zapomniana Biblia: Opowieści
Odcinek: 3
Publikacja: 22 stycznia 2026
„Początek mądrości: osiągnij mądrość, a we wszelkiéj osiadłości twojéj nabywaj roztropności.”
– Księga Przysłów 4,7 (przekład Jakuba Wujka)
Student trzech uczelni
Siedemnastoletni Jakub Wujek wrócił ze Śląska odmieniony. Luterańskie „nowinki” ustąpiły po lekturze Confessio fidei kardynała Hozjusza — ale co dalej? Wągrowiec, choć kwitnący, nie mógł zaspokoić ambicji młodzieńca, który już władał biegle łaciną, greką i niemieckim.
Dwudziestego szóstego kwietnia 1558 roku jego nazwisko pojawia się w metryce Akademii Krakowskiej.¹ Wydział sztuk wyzwolonych — Atrium — otwierał drzwi do świata humanistycznej erudycji. Kraków tamtych lat to nie prowincjonalne miasteczko, lecz europejska metropolia: blisko dwadzieścia tysięcy mieszkańców wraz z Kazimierzem i Kleparzem, drukarnie tłoczące książki w kilkunastu językach, kupcy z Wenecji i Norymbergi na Rynku Głównym.
Wśród wykładowców Wujka znalazł się Benedykt Herbest — retor, gramatyk, człowiek o niespokojnym umyśle.² To właśnie Herbest dostrzegł w młodym Wielkopolaninie coś więcej niż przeciętnego studenta. Dostrzegł — i zapamiętał.
Zaraza
Studia krakowskie trwały krócej, niż Wujek planował. W 1559 roku przez miasto przetoczyła się fala dżumy. Zamknięto bramy, wykłady ustały, studenci uciekali do rodzinnych domów. Wujek zdążył zdobyć bakalaureat nauk wyzwolonych — pierwszy stopień akademicki — ale dyplom pachniał jeszcze prochem z ratuszowej wieży, gdy musiał opuścić miasto.³
Zaraza zmieniła bieg jego życia. Gdyby nie ona, prawdopodobnie kontynuowałby studia w Krakowie, może zostałby magistrem, może profesorem. Zamiast tego los rzucił go na dwór biskupa kujawskiego.
Benedykt Herbest nie zapomniał o zdolnym uczniu. Zarekomendował Wujka biskupowi Jakubowi Uchańskiemu — jednemu z najpotężniejszych hierarchów Rzeczypospolitej.⁴ Przez trzy lata, od 1559 do 1562, Wujek uczył łaciny, greki i niemieckiego w pałacowej szkole. Obserwował z bliska mechanizmy kościelnej polityki. Poznawał ludzi, którzy kształtowali losy kraju.
A potem Uchański został prymasem Polski.
Wiedeń
Rok 1562 przyniósł kolejny zwrot. Nowy prymas potrzebował kogoś zaufanego, kto zaopiekuje się jego bratankami podczas studiów w Wiedniu. Wybór padł na Wujka.
Kolegium jezuickie w Wiedniu było wówczas jedną z najlepszych uczelni środkowej Europy. I — co zaskakujące — niemal polską instytucją. Według kronik jezuickich większość tamtejszych konwiktorów stanowili uczniowie z Rzeczypospolitej.⁵ Młoda polska szlachta tłumnie wysyłała synów do jezuitów, którzy oferowali nowoczesną edukację, dyscyplinę i — co niemniej ważne — skuteczną ochronę przed protestanckimi wpływami.
Wujek studiował filozofię, matematykę, pogłębiał znajomość greki. W 1564 roku uzyskał magisterium z filozofii — prawdziwe tym razem, nie bakalaureat.⁶
Ale Wiedeń dał mu coś więcej niż dyplom.
W tym samym roku, gdy Wujek kończył studia, do wiedeńskiego kolegium przybył pewien młody Polak z Rostkowa — Stanisław Kostka, późniejszy święty.⁷ Kostka przyjechał 26 lipca 1564 roku. Źródła nie potwierdzają wprost, czy ich drogi się skrzyżowały — ale obaj oddychali tym samym powietrzem kolegium w ostatnich miesiącach pobytu Wujka. Kostka uciekł później potajemnie do Rzymu, by wstąpić do jezuitów wbrew woli rodziny. Zmarł jako nowicjusz, mając osiemnaście lat. Wujek wybierze podobną drogę — choć jego historia potoczy się inaczej.
Rozstaje
Po powrocie z Wiednia Wujek stanął przed wyborem, który określi resztę jego życia.
Prymas Uchański, zadowolony z wiernej służby, nadał mu kanonię łęczycką i mianował swoim sekretarzem.⁸ Dla dwudziestoczteroletniego humanisty to była wymarzona pozycja — stabilna, prestiżowa, otwierająca drogę do kościelnej kariery. Mógł zostać biskupem. Mógł zostać nawet następcą swojego protektora.
A jednak coś nie dawało mu spokoju.
Wielki Post 1565 roku. Wujek odprawia rekolekcje. Nie wiemy, gdzie ani pod czyim kierunkiem — źródła milczą. Wiemy tylko, że wyszedł z nich z decyzją, która zaszokowała wszystkich: rezygnuje z kanonii, rezygnuje z sekretariatu, rezygnuje z całej świeckiej kariery.
Chce zostać jezuitą.
Jedenastego maja 1565 roku wyruszył do Rzymu.⁹
Dlaczego akurat jezuici? Co takiego zobaczył w Wiedniu, że porzucił pewną przyszłość dla zakonu, który w Polsce istniał zaledwie od pół roku? I co czekało go w Wiecznym Mieście?
O tym — w następną niedzielę, w odcinku „Jezuita pierwszej godziny”.
Przypisy i źródła
¹ Data wpisania do metryki Akademii Krakowskiej: 26 kwietnia 1558. Por. Album studiosorum Universitatis Cracoviensis, t. III, s. 29.
² Benedykt Herbest (ok. 1531–1593) — retor, gramatyk, autor podręczników. Później sam wstąpił do jezuitów.
³ Bakalaureat nauk wyzwolonych Wujek uzyskał w 1559 roku. Niektóre anglojęzyczne źródła błędnie podają magisterium z filozofii — to pomyłka. Por. J. Poplatek, Obecny stan badań nad życiem Jakuba Wujka.
⁴ Jakub Uchański (1502–1581) — biskup kujawski od 1561 (nominowany 1557), od 1562 prymas Polski. Por. Encyklopedia PWN.
⁵ Dane o polskich konwiktorach w wiedeńskim kolegium jezuickim za: kroniki jezuickie z 1564 roku odnotowują „dużą liczbę studentów zwłaszcza Polaków ze stanu rycerskiego”. Dokładny procent trudny do zweryfikowania.
⁶ Magisterium z filozofii: Wiedeń, 1564. Por. D. Kuźmina, Jakub Wujek (1541–1597). Pisarz, tłumacz i misjonarz, Warszawa 2004.
⁷ Stanisław Kostka (1550–1568) przybył do Wiednia 26 lipca 1564 roku, uciekł 10 sierpnia 1567. Kanonizowany w 1726 roku, patron Polski i młodzieży.
⁸ Kanonia łęczycka — prebenda kanonicka przy kolegiacie w Łęczycy, nadana przez prymasa Uchańskiego na początku 1565 roku.
⁹ Data wyruszenia do Rzymu: 11 maja 1565, według kronik jezuickich. Jezuici przybyli do Polski 2 listopada 1564 roku — zaledwie pół roku wcześniej.
